Oczywiście po maturkach :P! Wyniki będą w czerwcu, więc póki cio mam wakacje takie małe. I się cieszę. Znam tylko wyniki ustnych :) Z anglika dostałam 17 punktów, a z polaka 19. Ha, jestem geniusz! Zwłaszcza, że prezentację maturalną dokończyłam w dzień egzaminu, a nauczyłam się jej w ciągu godziny :) Wiem, że jestem leń, ale w końcu nie poszło mi tak tragicznie, nie?
Co do pisemnych: czuję, że zawaliłam rozszerzony WOS, polski poszedł średnio, anglik też, ale za to chyba wyniki z hiry nie będą takie złe. I teraz Rzabek tylko myśli: na jakie studia mnie przyjmą? Myślałam już nawet o historii, bo ponoć tam jest całkiem łatwo, a poza tym: przyznaję się bez bicia, że lubię uczyć się różnych dat, wydarzeń i takich tam. Historia mnie interesuje, ale czy aż tak, żeby ją studiować? I czy mnie przyjmą?
Dochodzę do wniosku, że zastanowię się nad kierunkiem i moją szansą dostania się gdziekolwiek po dostaniu wyników :)
Aha, na deser parę moich genialnych odzywek i takich tam :) Na ustnym angliku miałam opisać obrazek. Tak patrzę na niego, widzę jakiegoś faceta i...:"Ten mężczyzna wygląda na bezdomnego, bo... Nie widzę nigdzie jego domu". Na polskim mówię tę prezentację, w pewnym momencie się zacinam i stwierdzam tylko z uśmiechem :"Przepraszam, zacięłam się". A w brudnopisie z pisemnego anglika rąbnęłam taki duży napis :"KOCHAM WSZYSTKICH EGZAMINATORÓW" :P
Co do pisemnych: czuję, że zawaliłam rozszerzony WOS, polski poszedł średnio, anglik też, ale za to chyba wyniki z hiry nie będą takie złe. I teraz Rzabek tylko myśli: na jakie studia mnie przyjmą? Myślałam już nawet o historii, bo ponoć tam jest całkiem łatwo, a poza tym: przyznaję się bez bicia, że lubię uczyć się różnych dat, wydarzeń i takich tam. Historia mnie interesuje, ale czy aż tak, żeby ją studiować? I czy mnie przyjmą?
Dochodzę do wniosku, że zastanowię się nad kierunkiem i moją szansą dostania się gdziekolwiek po dostaniu wyników :)
Aha, na deser parę moich genialnych odzywek i takich tam :) Na ustnym angliku miałam opisać obrazek. Tak patrzę na niego, widzę jakiegoś faceta i...:"Ten mężczyzna wygląda na bezdomnego, bo... Nie widzę nigdzie jego domu". Na polskim mówię tę prezentację, w pewnym momencie się zacinam i stwierdzam tylko z uśmiechem :"Przepraszam, zacięłam się". A w brudnopisie z pisemnego anglika rąbnęłam taki duży napis :"KOCHAM WSZYSTKICH EGZAMINATORÓW" :P
Current Mood:
happy
happyCurrent Music: Take That- Rule the World
7 comments | Leave a comment